snapchat- gaczorek


Zimą żadna ze mnie blogerka, jest mi zimno, wieje wiatr i nie mam ochoty na zdjęcia. Mogłabym czytać książki, jeść i nie wychodzić z łóżka. Mój najukochańszy zimowy strój to polarkowe śpiochy z myszką mickey, uwielbiam je! Mogłabym w nich również wychodzić z domu, co czynię idąc do pobliskiego sklepu, ale dalej bym się nie odważyła :) Tłumaczę się trochę dlaczego nie dodaję postów, ale jestem takim zmarzluchem, że w nadziei wyczekuję pierwszych dni wiosny. Nie mogę się doczekać, wtedy zdjęcia będę dodawać kilka razy w tygodniu :) Obiecuję :*

Problem- elektryzujące się włosy




Jesienią i zimną włosy narażone są na negatywne działanie czynników atmosferycznych, jak mróz, wiatr, klimatyzowane pomieszczenia, zmiany temperatur, oraz ciągłe noszenie czapek i szalików. Wszytsko to sprawia, że Twoje włosy stają się przesuszone, łamliwe, tracą wilgotość i zaczynają się elektryzować. 

Jak temu zapobiec? 

Amelie- Comptine D' un Autre Ete





Jak ja lubię tak wyglądać! :) Dzisiejszy wpis jest chyba kwintesensją Gaczorka. 
Szerokie spodnie z wysokiem stanem tzn mom jeans stylizowane na lata 80 są faworytem w mojej szafie. Śmieję się, że do zakupu spodni, dostałam w gratisie drugi tyłek, ponieważ spodnie pogrubiają, ale nawet to nie zniechęca mnie do ich noszenia. Zwykle zakładam do nich krótszą koszulkę i eksponuję swój murzyński tyłek haha. Genialnie wyglądają z trampkami i grungowymi botkami. 
Kolejny ulubiony element garderoby to sweter w rozmiarze XL tak, tak dobrze napisałam. Nie lubię esek jeśli chodzi o swetry, dla mnie sweter ma być wyciągnięty, z wielgachnymi rękawami, które można podwinąć, albo zostawić wiszące i potraktować jako rękawiczki :) Uwielbiam ogromne swetrzyska, które wyglądają jakby pożyczono je od chłopaka (wzór nie ten oczywiście, bo który chłopak nosiłby taki sweter, choć w sumie w dziejszych czasach to nigdy nie wiadomo). 
Sweter ma być duży i już :) 
No i futro :) w swojej szafie mam ich kilka i też zawsze są nieco większe. Nie lubię przylegających rzeczy, lubię się czuć lekko i swobodnie. Akurat na sobie mam rozmiar S, ale futro jest świetnie skrojone i jest mi w nim po prostu wygodnie. 
O butach nie muszę chyba wspominać, bo Ci którzy mnie obserwują dobrze wiedzą, że ciężkie buty od dawna goszczą w mojej garderobie. 

I can fly- Lana Del Rey



Nowy rok! Zwykle nie cieszyłam się na myśl, że coś się kończy, gdyż nie lubię przmijania i wprowadza mnie w to depresyjny stan.. W tym roku jednak było inaczej. Spędziłam Sylwester w pracy  w gronie najbliższych mi na co dzień osób. Czesaliśmy artystów i tancerzy na ich występy na Krakowskim Rynku. Praca była bardzo intensywna, wielkie zamieszanie, ciągłe zmiany fryzur (niektóre tancerki miały zmiany co 10 min na kolejne wejścia), ale atmosfera była niesamowita. Pracowaliśmy do 1 w nocy ale tak bardzo się cieszyliśmy, że wspólnie razem naszą grupą mogliśmy przyczynić się do tego wielkiego wydarzenia. Nawet nie wiem kiedy minęła godzina 24, wybiegliśmy na zewnątrz pod scenę i dosłownie poskakaliśmy przy jednej piosence. Nie było szampana, nie było żadnego alkoholu... Po jednej piosence wróciliśmy do pracy i nagle poczułam taki przypływ radości... W końcu pierwszy Sylwester, w którym nie  zrugałam siebie za niedokończone sprawy, za porażki i upadki, weszłam w nowy rok z uśmiechem na ustach, że coś mi się udało NAM, że zrobiliśmy świetną pracę, że producenci byli z nas naprawdę zadowoleni, że zrobiliśmy mnóstwo pięknych fryzur i że mieliśmy możliwość tam być. 
Do domu wróciłam zmęczona, ale pełna energii, długo nie mogłam zasnąć ale moje myśli były pozytywne. 

Styczeń


Dzisiaj nie będzie pisania ponieważ przygotowuję dla Was wyprzedaż szafy, robię zdjęcia tak jak obiecałam 2 tygodnie temu więc spodziewajcie się niedługo, że wstawię mnóstwo rzeczy które będą szukać nowych właścicieli :)
Wszystkiego dobrego w nowym roku :)
Kiss

I już po świętach.... :)




Nareszcie grudzień dobiega końca i będę mieć więcej czasu na blogowanie, to jedyny miesiąc w roku, w którym nie ma mnie dosłownie dla nikogo. Żyję pracą non stop, ale na szczęście jeszcze tylko 3 dni i będę wolna :) 
Dużo pytań zadaliście mi w związku ze świętami.. u mnie jak co roku nie wydarzyło się nic szczegolnego. Te dni spędzam tylko i wyłącznie z rodziną. To jedyny czas dla nas, kiedy jesteśmy wszyscy w szóstkę i nigdzie się nie śpieszymy. Czas spędzamy na jedzeniu, oglądaniu filmów (wcześniej nagranych przez tatę), graniu w różne gry, jedzeniu, oglądaniu filmów i tak w kółko. Nie robimy w tym czasie nic specjalnego, najważniejsze że możemy być razem. 
Pytaliście mnie również o dietę podczas świąt, więc tak u mnie jest zawsze trochę łatwiej ponieważ ja nie lubię ciast, większość z Was się skrzywi i zapyta jak to możliwe, ale naprawdę :) Nie lubię typowych ciast świątecznych, ani sernika, ani piernika, ani szarlotki, ani żadnych z masami. Wszystko jest dla mnie za słodkie i za mdłe i aż mnie wykręca. W zasadzie żadnych słodkości nie lubię poza czekoladą :) Ją mogłabym jeść na okrągło :) 
Co do innych potraw jadłam wszystko ale rozsądnie, poza... pierogami z kapustą. Ich nie mogłam sobie odmówić. W końcu ile człowiek może żyć dietą, cały rok jestem grzeczna, więc dwa dni na pewno nie zaważy na moim wyglądzie. Samopoczucie za to miałam wyśmienite :) Tak pysznych pierogów nie jadłam cały rok :) 

W styczniu będę z Wami częściej, a nawet mam w planach nagrać filmik na YT :) 
Całuję mocno. 
Love. 

Odżywka białkowa po co i dlaczego :)



Jak zapewne wiecie białko jest najcenniejszym składnikiem odżywczym dla każdego sportowca, jest niezbędne do regeneracji mięśni po cięzkich treningach, a bez jego odpowiedniej ilości nie zbudujemy odpowienio wysportowanej sylwetki. Na co dzień białko spożywamy w postaci mięs, ryb, owoców morza, nabiału, oraz soji i sa to główne źródła tego makroskładnika w diecie. 
Dla przykładu jesli zjesz jajecznicę na śniadanie, jogurt naturalny na drugie śniadanie, dorsza na obiad, a na kolację twarożek, to oznacza, że w Twoim jadłospisie znajdują się cztery cenne źródła białka. 
Oczywiście białko występuje również w warzywach strączkowych, migdałach, sezamie, nieoczyszczonych zbożach i wielu innych ale sa to śladowe ilości i ich nie bierzemy pod uwagę.